Na polanie leżę pośród traw,
w górze nieba błękit,
obok szczaw,
skowronka śpiew,
słońce zza chmur
i wiatr.
Tak jak owce liczę stada chmur,
co się układają w piękny wzór
i mówią mi –
to miejsce to
twój skarb.
Po lasach gnaj, wietrze,
po polach, wietrze, gnaj!
Jak dobre wspomnienie
trwaj, chwilo, chwilo, trwaj!
Po lasach gnaj, wietrze...
W szumie fal zielonych płynę śniąc,
że się w oczu twych zapadam toń
i jestem tam
dokładnie, gdzie
być mam.
Odurzony wonią kwietnych łąk
wokół słońca znów zataczam krąg
i czuję, że
jest mi jak brat
ten świat.
Po lasach gnaj, wietrze,
po polach, wietrze, gnaj!
Jak dobre wspomnienie
trwaj, chwilo, chwilo, trwaj!
Po lasach gnaj, wietrze...
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!