Zanim powiesz jej, że
to był ostatni raz,
zanim dzień spłoszy srebrnego ptaka nocy –
rozkołysz, rozkołysz, jeszcze raz.
Zanim ukradniesz jej,
ostatni kolor ze snu
zanim, gdy na chwilę zamknie oczy, znikniesz –
zabierz jej, zabierz jej, zabierz jej z ręki nóż.
Ona ma siłę
nie wiesz jak wielką.
Będzie spadać długo,
potem wstanie lekko.
Zanim zrozumiesz, jak
bardzo kochałeś ją,
zanim pobiegniesz kupić czerwone wino –
ona zapomni, zapomni już świat twych rąk.
Zanim będziesz próbował
odkupić ją za słowa –
zobaczysz, jak na drugim brzegu rzeki
spokojnie, spokojnie, spokojnie stoi z nim.
Ona ma siłę
nie wiesz jak wielką.
Umierała długo,
teraz rodzi się lekko.
Ona ma (ona ma siłę) siłę
nie wiesz jak wielką.
Umierała (umierała) długo,
teraz rodzi się lekko.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!